piątek, 27 czerwca 2014

Tag, tag to trema.../Zajcik "*-*'

Cześć!

Jako, że Szistti coś tam napisała, nie będę gorsza... 
Jak już wiecie(jeśli czytacie posty Szistti), moja przyjaciółka, pomyliła się co do miejsca apelu. Gdy ona szła więc do domu, ja przygotowywałam się do części artystycznej, która przygotowała moja klasa. Siedziałam sobie grzecznie na krzesełku i modliłam się by nasz występ odwołano... Ostatni raz mówiłam, wiersz w 6-klasie, wiec zżerał mnie stres. Gdy razem z pozostałymi osobami wyszłam na scenę i nadszedł czas na mój wiersz, oczywiście musiałam coś wydusić. I powiedziałam! Mimo, że cały czas patrzałam się na ukrytą karteczkę z tekstem... Najważniejsze jednak, że się udało i radośnie mogę przywitać wakacje!
Więc życzę wam dużo, dużo zabawy, moi czytelnicy!
Specjalnie dla was, coś 'innego':


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz