Witajcie. <3
Ten post w sumie będzie o niczym (trzeba zapełnić pustki), ale nie przejmujcie prędzej czy później
ja lub zając dodamy coś pożyteczniejszego.
Dzisiaj zakończenie, c'nie? Kocham to. <3
Ogółem cały tydzień mnie nie było, bo od poniedziałku do środy byłam na wycieczce szkolnej do Krakowa. Mówię wam cud malina, normalnie. ^-^
W sumie jak tam pojechałam to nikogo nie znałam, ale teraz mam duuużo nowych znajomych. :P
Jak w czwartek o 3 w nocy wróciłam, tak do 16 spałam. xDD
Nie opłacało się w sumie nie spać przez pięć dni. Dlaczego pięć? Bo jeszcze wcześniej byłam u kuzyna. W ogóle mam nową słodką koleżankę, która jest jego dziewczyną. Awrr.. <3
Dzisiaj to zrobiłam coś pięknego, a mianowicie - nie przyszłam na zakończenie. xDD
Stało się to tak, iż przyszłam do szkoły, a nikogo na dziedzińcu nie było. xDD
Jak się później okazało - wszyscy byli w szkole. Raz, dosłownie raz jestem niedoinformowana i jak zawsze jest na zewnątrz to dzisiaj, akurat musieli zrobić w środku. Lol. xD
Nawet nie wiecie jaką mam z tego polewkę. Hah!
Szistti.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz